Pandemia koronawirusa sprawiła, że typowe kasyna internetowe oferujące darmowe spiny przy rejestracji znacząco zwiększyły swoje zyski. Jednak inne branże zanotowały spore straty. Szczególnie to widać w przypadku branży filmowej. Na wiele miesięcy nie tylko wstrzymano prace na planach zdjęciowych, lecz zamknięto kina oraz przesunięto premiery. Pierwszą wielką premierą w tym sezonie jest Tenet. Czy uratuje on jednak kina?

Czym jest Tenet?

Tenet to najnowszy obraz Christophera Nolana, znanego z trylogii Batmana, Incepcji, Dunkierki czy Interstellar. Jego najnowsze dzieło pierwotnie miało mieć premierę w lipcu tego roku, jednak ze względu na pandemię zostało przesunięte. Na całe szczęście mimo plotek premiera filmu nie odbędzie się w przyszłym roku, gdyż film już trafił do polskich kin.

Oferta najwyższych bonusów w eTOTO Legalny bukmacher eTOTO - sprawdź najlepszą ofertę

Głównym bohaterem filmu jest nieznany z imienia protagonista grany przez Johna Davida Washingtona (syn Denzela Washingtona). Jako agent CIA zostaje on wprowadzony do nowego tajnego projektu. Od jego powodzenia zależą losy świata. Okazuje się bowiem, że do naszego świata przenika broń z przyszłości, która zagina czasoprzestrzeń. Protagonista musi zapobiec III wojnie światowej i rozwikłać tajemniczą zagadkę.

Jak przystało na Nolana, jego najnowsze dzieło to prawdziwa uczta wizualna. Film prezentuje się znakomicie od strony akcji, montażu, muzyki czy efektów specjalnych. Historia w nim zaprezentowana jest nieco zawiła, więc nie zdziwi nas, jeśli sporo osób będzie musiało obejrzeć go co najmniej dwa lub trzy razy. Na ekranie możemy zobaczyć takie gwiazdy jak Robert Pattinson, John David Washington, Kenneth Branagh, Elizabeth Debicki, Aaron Taylor-Johnson.

Tenet na ratunek kinom

Nie da się ukryć, że pandemia koronawirusa szczególnie uderzyła w kina. Wiele bowiem produkcji filmowych było w stanie na siebie zarabiać choćby dzięki serwisom streamingowym. Tymczasem kina zostały u nas zamknięte na kilka miesięcy, będąc pozbawionymi jakichkolwiek dochodów. W czerwcu nastąpiło powolne otwarcie kin studyjnych, jednak multipleksy wstrzymały się z ponownym otwarciem. Wynikało to nie tylko z ograniczeń na salach kinowych, lecz także tego, że większość premier została przesunięta na jesień lub przyszły rok.

Tenet Christophera Nolana jest de facto dopiero pierwszą wielką premierą od początku pandemii. Może stać się on niezbędną kroplówką dla podratowania życia kin na całym świecie. Mimo ostrożnych szacunków już w pierwszy przedłużony weekend film zarobił ponad 53 mln dolarów. Nie jest to co prawda aż tak imponująca suma, jednak trzeba pamiętać o tym, że na liście nie ma Chin i Stanów Zjednoczonych, gdzie premiera odbędzie się nieco później.

W samej Wielkiej Brytanii obraz zarobił 7,1 mln dolarów, co było o 500% lepszym wynikiem niż top 10 filmów z poprzedniego weekendu. W Polsce niestety wynik był o wiele niższy, gdyż przez pierwszy weekend nowy film obejrzało niewiele ponad 92 tysiące widzów. Pokazuje to, że Polacy wciąż obawiają się chodzić do kin i powrót do kin studyjnych czy multipleksów będzie w Polsce następował o wiele wolniej niż w innych krajach.

Trudno jest zatem stwierdzić, czy Tenet uratuje kina. Z jednej strony optymistyczne wyniki z innych krajów wskazują na to, że wiele rynków powoli wraca do normy. Z drugiej jednak strony bardziej myślimy o naszym krajowym podwórku. Tutaj wciąż panuje obawa wielu kinomanów i zwykłych widzów, przez co kina nie notują zbyt dużych zysków, a wręcz można stwierdzić, że mogą przynosić straty.  

Najwyższe kursy i bonusy w Fortunie Legalny bukmacher Fortuna - sprawdź ofertę bonusów